Ankieta

Czy uważasz Wejherowo za atrakcyjne miasto dla Turystów?

Popularne

Komentowane

Partnerzy

20 styczeń 2010, godz. 13:05

Wejher.com Aktualności Rozmowa z radnym niezrzeszonym

Rozmowa z radnym niezrzeszonym

Piotr Ruszewski rozmawia z radnym niezrzeszonym Rady Miasta Wejherowa, Zbigniewem Chuchałą.

Czytelników interesuje, dlaczego pan wystąpił z ugrupowania Wolę Wejherowo?

Nic nie dzieje się bez przyczyny, to oczywiste. Dwa lata temu pojawił się konflikt, tzw. czołgowy. Byłem zwolennikiem pozostawienia czołgu na ul. Ofiar Piaśnicy i znalezienia dla Bramy Piaśnickiej innego, bardziej godnego miejsca. Na prośbę prezydenta Hildebrandta wziąłem udział w mediacjach, mających na celu nie przenoszenie czołgu. Gdy trwały rozmowy, prezydent ogłosił przetarg na usunięcie czołgu. Zostałem po prostu oszukany. Zresztą nie tylko ja, ale wszyscy, którzy w tych rozmowach uczestniczyli. Od tej pory moje relacje z prezydentem uległy całkowitemu pogorszeniu.

Tylko to było przyczyną?

Oczywiście, że nie. To było preludium. Na wiosnę ubiegłego roku Rada Miasta przyznała Statuetkę Jakuba Wejhera panu profesorowi Markowi Rocławskiemu. Była to inicjatywa radnych opozycyjnych, którą ja z pełnym przekonaniem poparłem. I wszystko zakończyłoby się szczęśliwie, gdyby nie ohydna nagonka medialna kilku radnych z Wolę Wejherowo, prowadzona przeciwko panu Rocławskiemu i osobom, które poparły inicjatywę przyznania mu statuetki. Już wtedy telefonicznie poinformowałem przewodniczącego klubu, że zawieszam swoje członkostwo. Wycofałem swoją decyzję, gdyż p. Leszek Glaza, przewodniczący klubu Wolę Wejherowo robił wiele, aby profesor Rocławski statuetkę odebrał. Ostatecznie nagrodzony wydał oświadczenie i nagrody nie przyjął. Nie dziwię mu się. Olbrzymi wstyd pozostał. Wcześniej jeszcze rozpoczął się spór o stadion na Wzgórzu Wolności. Nie raz pisaliście o tej sprawie w tygodniku. Ja uważałem i uważam nadal, że zamiast wydawać olbrzymie pieniądze na kancelarie prawne, prezydent powinien usiąść do stołu z klubem „Gryf” i jego sponsorami i dogadać się. Było i jest kilka rozwiązań tego sporu. Ale widocznie lepiej fotografować się na tle stadionu w Kielcach niż dążyć do odbudowy jednego z najpiękniejszych stadionów w Polsce. A za dwa lata nasz „Gryf” będzie obchodził 90-te urodziny. Chyba należy mu się prezent z tej okazji, prawda?

Co pan zrobił po tych wydarzeniach?

Wycofałem się z kierownictwa klubu, przestałem być wiceprzewodniczącym. Na moje miejsce przyszedł inny radny i klub skręcił politycznie na pozycje skrajnie prawicowe. Nie da się łączyć wody z ogniem. Oddalałem się od klubu coraz bardziej. Prezydent podjął decyzję o powołani komisji przetargowej dot. budowy restauracji na Placu Jakuba Wejhera. Po pierwszym posiedzeniu wycofałem się z prac tej komisji, gdyż uznałem, że nie będę firmował także swoim nazwiskiem tej kontrowersyjnej inwestycji. Potem miała miejsce jeszcze moja rezygnacja z członkostwa w pracach Komisji Rewizyjnej Rady Miasta. Komisja stała się już, bowiem fikcją, gdyż składała się z samych radnych Wolę Wejherowo. Od dawna uważałem, że po olbrzymim konflikcie w Radzie Miasta należało Komisję Rewizyjną rozwiązać i powołać od nowa. Oczywiście, koniecznie z radnymi opozycyjnymi w składzie. Na koniec, 15 grudnia 2009 roku postanowiłem przestać być bezwolną maszynką do głosowania. Od tej chwili mówię już własnym głosem, tylko w imieniu swoim i swoich wyborców.

Dziękuję panu za rozmowę. Myślę, że w niedalekiej przyszłości wrócimy do naszej rozmowy.

źródło: ExpressPowiatu.pl

Serwis Wejher.com, nie jest autorem treści aktualności ukazujących się na witrynie. Wszelkie informacje są nadsyłane, udostępniane przez zewnętrzne redakcje, instytucje oraz osoby prywatne.
 

Dodaj komentarz

Nick/Login: komentarze można dodawać bez zakładania konta.
Treść:
Przepisz token: 4018, tutaj: