303 - gadżety reklamowe
"Życie nie jest lepsze, ani gorsze odnaszych marzeń. Jest tylko zupełnie inne."
Wiliam Szekspir
Logo Wejher.com
Chciał zaoszczędzić 17 zł.
Kaszubska promocja
Kobieta Kierowca MZK
Muzeum nowe archiwa
Promocja miasta
Wieści z ratusza nr 29/2008
Założenie miasta

Wejherowo wśród miast polskich ma wyjątkową sytuację. Rzadko się zdarzało, by początki miasta zostały tak dokładnie opisane. Opis ten zawdzięczamy zakonnikowi, Ojcu Grzegorzowi z Gdańska, który przybył z warszawskiego konwentu reformatów do naszego miasta, w trzy lata po jego założeniu. Tak więc o. Grzegorz to nie tylko kronikarz Wejherowa ale i obserwator jego powstawania, a przede wszystkim jeden z jego twórców. Kronikę swoją o. Grzegorz zaczął pisać w roku 1654 (objęła ona wydarzenia od roku 1633), a zakończył na roku 1677. Warto wiedzieć, że oryginał Kroniki znajduje się w Archiwum Diecezjalnym w Pelplinie, została ona wydana drukiem po łacinie i po polsku w roku 1996.

Jedną z najwcześniejszych informacji zawartych w Kronice jest historia ślubowania, które doprowadziło do założenia miasta (patrz odcinek: "Ród Wejherów"). Początek miasta datuje się na rok 1643, kiedy to rozpoczęto budowę kościoła parafialnego "św. Trójcy pod wezwaniem świętego Franciszka". Jak pisze kronikarz:

"Aby wspomniany kościół nie był tak osamotniony na pustkowiu, Jaśnie Wielmożny Fundator dał możność każdemu zamieszkania obok niego z pełną swobodą, którą to wolność uprawomocnił przywilejem danym [27 maja - w dzień świętej Trójcy] w roku 1643."

W dzisiejszym Wejherowie na pamiątkę tego wydarzenia w ostatnią sobotę maja obchodzimy Dzień Jakuba. Przywilej mówił:


1. Ktokolwiek zechce na naszej ziemi wejherowskiej się osiedlić, temu bez żadnej trudności dogodne miejsce będzie wyznaczone przez naszych urzędników.
2. Temu także pozwala się zdobywać bogactwo w jakimkolwiek rzemiośle, byle uczciwym (...)
3. Czynsz, podatek od ziemi będzie wynosił rocznie 1 węgierski złoty, który należy wpłacić do naszego skarbca w dzień św. Franciszka
(...)
11. W końcu wszystkim, tak obecnym, jak późniejszym wiernym wyznania augsburgskiego pozwala się na publiczne i swobodne praktykowanie religii (...)."

Ten ostatni zapis wzbudził, jak się zdaje, duże kontrowersje. Kronikarz twierdzi, że pod silną presją jego samego i kanonika Mateusza Judyckiego, Wejher w roku 1649 zgodził się pozostawić go jedynie "na papierze, bez żadnego skutku" (ostatecznie, w lutym 1657, niemal na łożu śmierci, Jakub Wejher podpisał akt unieważnienia przywileju).

W roku 1648 nastąpiła erekcja klasztoru Ojców Reformatów i kościoła klasztornego pw. św. Anny zaś rok później zapoczątkowano budowę Kalwarii. Rok 1650 to przywilej nadany przez króla Jana Kazimierza nadający Wejherowu status miasta na prawie chełmińskim i nadający herb w postaci białego krzyża rycerzy maltańskich na niebieskim polu, otoczonego zielonym wieńcem wawrzynowym, na środku krzyża czerwona róża "tak jak to zostało ręką artysty przedstawione". Przywilej nadawał też miastu prawo posługiwaniu się pieczęcią. Zarówno herb jak i pieczęć zostały Statutem Wejherowa przywrócone od roku 1990 jako obowiązujące insygnia miejskie.

W tym samym roku założono szkołę przyklasztorną - pełniąca równocześnie funkcje szkoły parafialnej, gdyż "szczupła ilość mieszkańców i brak miejsca domaga się raczej połączenia niż rozdziału". Zgodnie z postanowieniem Ojców kształcenie miało obejmować zakres od podstawowego do średniego. Budowę i utrzymanie budynku pozostawiono rodzinie Wejherów. Pierwszych uczniów szkoła przyjęła w 1651 roku.

W roku 1653 rajcy miejscy uchwalili wilkierz, który w 44 artykułach regulował przepisy porządkowe i przeciwpożarowe, niezbędne w rozwijającym się mieście. Kolejny przywilej nadany w roku 1655 przez Wejhera ustanawiał m. in. dwa dni targowe co tydzień, cztery jarmarki w roku, nadawał nowym mieszkańcom prawo korzystania z bezpłatnego drewna na budowę domów i prawo nabycia ziemi. W rękach rodziny Wejherów pozostał monopol warzenia piwa.

Okres potopu szwedzkiego Wejherowo przetrwało bez zniszczeń. Co prawda na zmianę wkraczały do niego wojska elektora brandenburskiego, szwedzkie i polskie ale, jak widać, niebronione miasto nie okazało się dość atrakcyjne dla rabunku. Nie obyło się jednak bez konieczności zapłacenia znacznej kontrybucji wojskom szwedzkim.

Mapa Wejherowa (tzw. mapa Judyckiego - kopia jej wykonana techniką sgrafitti zdobi Salę Rady Miejskiej w Ratuszu) datowana na ok. 1660 pokazuje miasto z obszernym rynkiem, od którego odchodzą dzisiejsze ulice: 12 Marca, Pucka, Północna, Sobieskiego, św. Jacka, Klasztorna i Reformatów. W miejscu, gdzie do niedawna było kino świt widać gospodarstwo z wielką stodołą. Rynek okalają solidne, piętrowe kamienice, z kalenicami dachów, podobnie jak w Gdańsku, pod kątem prostym do frontowej ściany. Na południowej pierzei rynku, jak dziś stoi okazały podcieniowy ratusz z wysoką wieżą (rozebrany 100 lat temu i zastąpiony przez obecny budynek ratusza). Na rynku fontanna, mniej więcej tam gdzie dziś stoi pomnik założyciela miasta. Klasztor z kościołem św. Anny i kościół parafialny otoczone są niewysokimi murami, zaraz za murem tego ostatniego szpitalik, do dziś istniejący w Rynku.

Wzdłuż Cedronu nie mniej jak trzy młyny, jeden w miejscu gdzie do dziś stoją tzw. młyny Cyrklaffa. Powyżej miasta, na wzgórzach, widać kaplice Kalwarii, które zresztą szczegółowo opisano po łacinie. Na mapie można się doliczyć około stu domów, w tym zapewne ponad 70 mieszkalnych, można więc zakładać, że miasto kilkanaście lat po założeniu liczyło około 400-500 mieszkańców. Była to wielkość porównywalna z Kościerzyną, czy Skarszewami, podówczas ważnymi i prastarymi ośrodkami miejskimi. Pierwszy spis ludności w roku 1662 wykazał 182 osoby dorosłe płacące podatek pogłówny, (oprócz dzieci, księży i zakonników), co oznacza, że wzrost miasta został zahamowany przez zarazę, która szalała w latach 1757 do 1760 i pochłonęła około 200 istnień ludzkich. W mieście kwitło rzemiosło (spis wykazał ślusarzy, kowali, kołodziejów, bednarzy, piekarzy, krawców i szmuklerów (wytwórców pasów) Istniała apteka i karczma. W ciągu kilkunastu lat miasto okazało się atrakcyjne także dla rodzin szlacheckich z rodów kaszubskich. taki rozwój można przypisać w pierwszym rzędzie polityce fundatora, Jakuba Wejhera, a przede wszystkim trzydziestoletniemu zwolnieni z podatków, które przyciągało osadników nie tylko z Kaszub ale z całego Pomorza, a nawet z Inflant.

Po śmierci fundatora właścicielką Wejherowa stała się wdowa po nim, Joanna Katarzyna i władała nim do końca życia, aż do roku 1665.

Warto jeszcze podkreślić wyjątkowość Wejherowa i pod innym względem. Oto przez trzy wieki przynależności Prus Królewskich do państwa polskiego założono w nich tylko dwa miasta, przy czym Wejherowo rozwijało się stosunkowo szybko, zaś Topolno koło świecia okazało się nietrafionym eksperymentem.

Autor: ARe

O Wejherowie

Historia miasta